Cześć i czołem - większość z nas już intensywnie przygotowuje swoje auta do tegorocznego wyjazdu, stąd wychodzę z inicjatywą.
W zeszłym roku ekipa maluchowiczów pojechała razem tworzów tzw. Konwój 126p - filmik z ich trasy można zobaczyć tu:
https://www.youtube.com/watch?v=SFeA-7S2HMQ&t=158s
Nie byłem członkiem tej ekipy, ba nawet nie startowałem w zeszłorocznym złombolu, natomiast w tym wybieram się ze swoją ekipą FL'em z 88 roku. Z racji, że w zarejestrowanych załogach na stronie głównej przybywa coraz więcej maluchów, proponuję powtórzyć ideę konwoju 126p w tym roku i w tym temacie zebrać się do kupy w grupkę - fajnie jakby organizatorzy tamtego konwoju też się ujawnili i przejęli inicjatywę, gdyż na pewno mają w tym więcej doświadczenia niż ja :)
Piszcie czym i skąd jedziecie, możemy się już dogadywać kto jakie części zabiera i ustalić jakąś wspólną traskę przynajmniej do celu itp. :) Podsyłajcie również linki do swoich FP! W załączniku nasz:
https://www.facebook.com/Kurakao-Team-280964109058977/
Pozdrawiam, Radek :)
My jedziemy z Zabrza FLem z 1992 roku, z chęcią dołączymy do konwoju :)
Ruszamy z Radomska Fl-em z 90roku i chętnie do was dołączymy.
Zastanawiam się czym pojechać w tym roku. Mam poloneza traka i Malucha z 1998 roku. Polonez przygotowany ale do złożenia blacharka bo jest po kraksie z zeszłego złombola. Maluch cały w stanie bardzo dobrym ale wymaga przeglądu. Dawno nie jeździłem maluchem na dłuższe wyprawy. Podpowiedzcie na co zwrócić uwagę jeśli bym pojechał maluchem?
Są tu jacyś użytkownicy Malucha? Może jakieś doświadczenia z trasy 2017?
Co polecacie z części wziąć na drogę do malucha?
Złombol coraz bliżej!
Czy macie już rozplanowaną trasę?
My wstępnie zaplanowaliśmy tak:
1 dzień:
Katowice - Wiedeń
2 dzień:
Wiedeń - Budapeszt
3 dzień:
Budapeszt - Belgrad
4 dzień:
Belgrad - Demir Kapija ( najdłuższy odcinek, w ostateczności spanie na dziko jakbyśmy nie zdążyli na nocleg)
5 dzień:
Demir Kapija - Chalkidiki
Druga część, jeszcze do potwierdzenia:
6 dzień - 7 dzień ( podróż bez noclegu) :
Chalkidiki - dookoła jeziora ochryd, - Elbassan - Tirana - Budva ( nocleg)
8 dzień :
Budva - Kotor - Dubrovnik ( nocleg)
9 dzień:
Dubrovnik - Makarska ( 2 noce)
10 dzień - 11 dzień
Makarska -> Wodzisław Śląski
Będziemy się starać omijać płatnych autostrad ( kupimy winiety na Austrię i Czechy, Chorwację po częsci przelecimy autostradą do Zagrzebia, W Słowenii mijamy autostradę oraz na Węgrzech omijamy płatne odcinki)
Czy ktoś byłby chętny nam potowarzyszyć w trasie ? :)
Wiedeń - Belgrad bez problemu zrobisz w jeden dzień albo zamiast Budapesztu dojedziesz do Komarom. Budapeszt bez winiety to minimum 2 godziny jazdy. Sam Wiedeń to też około 2 godzin + winieta.
My jedziemy przez Słowację do Komarna, dalej na Belgrad omijając Budapeszt, potem do celu omijając autostrady i jakoś to będzie ;p
W większości przypadków rezygnacja z winiet jest dużym błędem.
Podróż bezpłatnymi drogami okazuje się większym kosztem (benzyna) niż te zaoszczędzone winiety.
Nie wspominając o straconym czasie w korkach itp. (żel oznakowane drogi, błędy nawigacji itp).
Lepiej mieć winietę, jechać równo ekonomicznie (czyli dla 126p - 70 km/h) i bez błądzenia i stania.
Wyrówna to koszt a zmęczenie mniejsze i więcej czasu na równomierną ekonomiczna jazdę.
Podstawa bezawaryjności to wypoczęty kierowca !
PS. Bardzo dobrze wyregulowany 126p powinien przy 70km/h zmieścić się w 4,5l/100 km,
bez żadnych innowacji i poprawek (tylko po prostu dobra seria). Ja sam na trasie uzyskałem min. 4 l/100km,
przy 70-80km/h ale z turbinką i napompowanych oponach p:1,6-t:2,2, solo i bez bagażu.
Czerwona Strzała - Polski Fiat 125p 1600 OHV
Więc gaz do dechy...
Zapomniałeś dodać, że te 4,5 litra to na ekonomicznych dyszach. Na tych pod ostrzejsze parametry pracy nie ma opcji wyjść z takim spalaniem nawet przy super zdrowym silniku.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Kurde może faktycznie pomyśleć o jakiś winietach, przynajmniej o części. Założyłem wstępnie, że skoro w tym roku jadę żółwiem to nie ma się co pchać na jakieś autostrady. Sam nie wiem
Kurde może faktycznie pomyśleć o jakiś winietach, przynajmniej o części. Założyłem wstępnie, że skoro w tym roku jadę żółwiem to nie ma się co pchać na jakieś autostrady. Sam nie wiem
Zaoszczędzisz na mandatach za szybkość w wioskach (tych wymyślonych) bo Czesi i Słowacy lubują się w tym :)
Ok, w takim razie wezmę to pod uwagę i zainwestuję. Dzięki za radę ;)
@Załoga Tarpaniątka
Poziom 4,5-5 l/100km przy ustalonej ekonomicznej 70-80km/h w serii ELX bez zmian
- nawet z załadunkiem, ale bez gratów na dachu - jest do osiągnięcia...?
Jeździłem 2 Maluchami.
- 126p 650E '89 w latach 94-97. Seria, tylko dodana "turbinka Kowalskiego", ale bez zmian dyszy,
turbinka nie miała jeszcze luzów, nawet dodawała trochę mocy, max 115 na prostej,
ale ważniejsze było zużycie etyliny, byłem studentem i każdy litr, każdy litr... przy 70-80 km/h
zawsze robiłem na trasie sporo poniżej 5 l/100km - solo, latem.
Jak było 5 l/100km ze swojej jazdy byłem bardzo niezadowolony, bo fabryczna norma w instrukcji użytkowania 650E przewidywała 4,3 l/100km przy 70 km/h wg ECE (pełne obciążenie) :)
Dawne czasy...
- później w pracy jeździłem 126 ELX '98 w latach 01-02, był technicznie nieporównanie lepszy niż "E"
Choć niezadbany, bez większych starań palił na trasie do 5 l/100km przy 80-90km/h - solo, latem.
Miał już dyszę odcinającą przy hamowaniu silnikiem, dwustopniowy kąt zapłonu w zależności od obciążenia silnika, elektroniczny zapłon na ubogą mieszankę, podzespoły z Cinquecento... tylko żeby wszystko prawidłowo działało. Zbierał się nieporównanie lepiej niż 650E.
W mieście spalanie rosło ale tych 6 litrów nie przekraczał.
Więc chyba można to uzyskać, ale jest to trudne.
Moim zdaniem ciekawsze to wyzwanie, fajniejsze niż np. "piłowanie na metę"
PS.
Seryjnym 125p 1500 '89 w edycji Nordkap rekordowo uzyskałem 7,1 l/100 km na odcinku 350 km przy 90-100 km/h na V.biegu, jadąc wówczas za świetnym przewodnikiem - Andrzejem "Preventem". On uzyskał nawet 6,8 l/100km przy tej prędkości, jadąc gaźnikowym Polonezem...
Badaliśmy zużycie etyliny komisyjnie :) średnio wychodziło ok. 7 l/100km
Sorry za offtop.
Czerwona Strzała - Polski Fiat 125p 1600 OHV
Więc gaz do dechy...