Czołem Złombolowicze!
Zwracam się do Was z takim zapytaniem: Z powodów technicznych nie jedziemy w tym roku naszym bandziorem. Kupiliśmy kilka dni temu Favoritkę. Wiemy, że na pewno nie zdążymy jej przerejestrować na siebie. Czytałem, że jazda na miękkim dowodzie to zły pomysł i w razie kontroli mogą się do tego przyczepić. Ubezpieczyliśmy ją oraz zakupiliśmy zieloną kartę. Planujemy mieć przy sobie umowę zakupu, oraz ją przetłumaczyć na angielski.
Czy ktoś z Was miał okazję jechać na dowodzie poprzedniego właściciela przez tegoroczne kraje? Głównie martwimy się o Albanię, Chorwację, Czarnogórę oraz Bośnię.
Pozdrawiam!
Myślę, że na przetłumaczonej umowie w miarę da się przejechać. Pytanie tylko, czy po angielsku wystarczy to już inna sprawa. Z drugiej strony wjeżdżały do Albanii załogi nieprzerejestrowanymi autami i jakoś dawały radę. Najwyżej będziesz toczył małe boje z pogranicznikami.
Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.
Spoko, mamy żuka na czarnych blachach i w dowodzie pierwszy właściciel. Wozimy 3 umowy przetłumaczone na angielski i luz ..teraz 4 zlombol.
Koledzy z posta wyżej mnie wstępnie uspokoili, ale Twój post mnie uspokoił dobitnie.
Dzięki i do zobaczenia na starcie! :)