ChleBoluś - Nie czułem się obrażony w żadnym momencie tej dyskusji tylko nie zrozumiany.
Dyskusje są nam potrzebne na każdej płaszczyźnie naszego życia. Nawet (a zwłaszcza) pomiędzy ludźmi ze skrajnymi poglądami - to się nazywa debata. Gdyby ludzie umieli ze sobą rozmawiać "na argumenty" a nie narzucać "swoją prawdę" mielibyśmy dzisiaj inną sytuację nie tylko w Polsce ale i na świecie.
Pozdrawiam serdecznie
Seballos - wkleiłem (teraz i wtedy) oficjalne info od organizatorów do którego nie miałeś dostępu.
(Na PW wysłałem Ci numer telefonu jeżeli chciałbyś pogadać)
Puk, puk...
Kto tam?
Panewka i uszczelka
Nie wiem drodzy organizatorzy, czy tu zaglądacie - ale chciałbym się odnieść do tego: "Od roztrzęsionej ekipy, która zjechała na metę po 22 usłyszeliśmy pytanie " Czy nasze życie nie jest wart 2, 5 miliona dla dzieci?" i hasło " Prawie nie mamy hamulca"
Dotarłem z kolegą na metę samochodem, który chyba jako jedyny na tegorocznym wyjeździe nie miał hamowania silnikiem, a technicznie tkwi głęboko w latach 50-tych i 60-tych (Wartburgiem 353). Mimo to jakoś byłem w stanie bezpiecznie zjechać na dół i wjechać z powrotem na górę - choć w innych okolicznościach nie męczyłbym tak swojego samochodu. Więc jeśli ktoś skarżył się na brak hamulca - to nie z Waszej winy.
Saballos nawet nie próbowałem niczego nikomu narzucać zwłaszcza tobie. To była moja ocena, i tak traktowałem to jako dialog - debatę.
Jedno jest pewne z twoim ostatnim postem zgadzam się w 100%
No i mam nadzieję że ' Do zobaczenia za Rok, na nastepnej edycji '