A więc tak - wszystkie kraje aż do Portugalii mają w miarę normalne płatności za autostrady. Czyli bramki lub winiety. Jednak jest właśnie ten nieszczęsny w tym temacie kraj jakim jest Portugalia, gdzie niektóre autostrady są "normalne", a inne mają ten swój "toll-owy" system z kamerkami, które podglądają naszą rejestrację i doliczają do nieistniejącego konta płatność za autostradę. Wszystko byłoby fajnie, bo na niektórych wjazdach do Portugalii masz bramkę, w której łączysz swój numer rejestracyjny z kartą kredytową (3 lata temu debetowe w tej bramce nie działały) i voila! Jednak dużo osób będzie wjeżdżało takimi miejscami, gdzie tej bramki nie ma. I teraz pytanie - czy jest tu ktoś ogarnięty, kto jeździł po Portugalii więcej niż ja (tydzień 3 lata temu) i wie jaki jest najlepszy sposób na przedpłacenie tego nieszczęsnego systemu płatności? Internety dają dużo możliwości, ale też równocześnie komplikują, a nieopłacone przejazdy można oczywiście opłacić na poczcie, ale... dopiero następnego dnia po przejeździe daną autostradą, czyli w momencie kiedy już będziecie dawno w Hiszpanii :D
Pozdrawiam,
Staszek.
Edit: Póki co najbardziej logiczne wydaje się to:
https://www.portugaltolls.com/en
To proste, 2 link w google...
https://www.gov.pl/web/portugalia/przejazd-autostradami-scut
Wydaje się proste, ale nie jak nagle zaskoczy cię taki system w Portugalii, więc wolałem o tym wspomnieć, żeby ktoś wiedział wcześniej :D
Dzięki za podpowiedź, myślicie że na naszej "oficjalnej" trasie złombolowej warto kupić tą kartę?
Przejechałem Portugalię kilka lat temu i po prostu ominąłem te krzywe autostrady ;-)
To wydaje się być rozsądne rozwiązanie. Zlombol to nie wyścigi, a i jeżdżenie po autostradach to żadna specjalna przyjemność. Kliknę sobie omijanie oplat w Google i postaram się nie wjechac na żadną;)