Siema
Nie chcę wzniecać paniki ale coraz więcej krajów europejskich z rejonu gdzie jedziemy jest zagrożone tym wirusem.
Będziemy jechać w maskach?
Myślicie o tym czy raczej za wcześnie?
Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
Pozdro
Ja właśnie od wczoraj o tym myślę w kontekście zlombolu i boję się żeby się nie okazało że pozamykają granicę i nigdzie nie pojedziemy..
Wyluzujcie... Do tego czasu to juz bedzie po... Przejdzie jak grypa.
No właśnie nie przejdzie jak grypa... Na powikłania pogrypowe rocznie umierają dziesiątki tys osób... Media sieją taką panikę w związku z tym korona że głowa mała... Tutaj kilka info w miarę obiektywnych a nie na siłę klikbajtowych jak wszędzie w koło teraz.
TLW - Tylko Lublinem Wrócę :P
Na ten moment nie ma co siać paniki tylko trzeba na spokojnie poczekać jak rozwinie się sytuacja. Może być różnie, od zamkniętych rejonów w krajach, jak w Chinach czy we Włoszech, zamkniętych granic, ograniczeń w transporcie itp. itd. a może jakoś się rozejdzie po kościach i uda się to załagodzić. Na ten moment jest za wcześnie żeby coś konkretnego wywnioskować na naszych rejonach. Pożyjemy zobaczymy jak to będzie się rozwijało :)
www.facebook.com/BrunatniTeam/
W tym momencie chyba większym problemem w tamtym rejonie są syryjscy uchodźcy, którzy koncentrują się również przy granicy z Grecją. No i ogólnie cała sytuacja polityczna jest mocno napięta.
Złombol 2017 - OSK OLAF #09
Złombol 2018 - OSK OLAF #822
Złombol 2019 - OSK OLAF #59
Złombol 2020 - OSK OLAF #
Nie wiadomo jak ta sytuacja się rozwinie. Jeżeli wirus będzie się dalej rozprzestrzeniał, to może być różnie. Ciekawe czy ogranizatorzy myślą o opracowaniu ewentualnego "planu B" :)
To może być problem, dziesiątki tysięcy Syryjczyków, a nie byle wirus...
Plan B - na jabłka do Grójca.
Trzy lata temu Serbia, Macedonia wojsko na granicy, restrykcyjne kontrole, nie było wesoło.
Zobaczymy jak się sytuacja rozwinie, ale może to być DUŻY problem.
Dokładnie tak! :)
Planem B mógłby być objazd po Polsce. Od kresów wschodnich, przez linię brzegową Bałtyku, następnie granica zachodnia i końcowy etap - polskie łańcuchy górskie. Wyobrażacie sobie jaka to byłaby akcja promocyjna Złombola, gdyby te setki aut zrobiły takie tournee po Polsce? :)
Wirus nie jest problem. Jak każdy wirus z tej grupy (i nie tylko) wraz ze wzrostem temperatury ginie i nie jest w stanie przetrwać pozaustrojowo - dlatego chorujemy w okresie zimowym właśnie. Przyzwyczajcie się do niego, bo on nie zniknie sam z siebie - raczej pozostanie już z nami na dłużej.
Istotnie - większym zmartwieniem jest pan Erdogan i jego zagrywki z UE, ale coś mi mówi, że przed sezonem turystycznym sprawa zostanie rozwiązana, bo Turcy na pewno nie mają ochoty tracić ogromnych wpływów z turystyki.
Na koniec - nie ma opcji żeby się bujać po Polsce taką grupą - zdejmą nas od razu bo nie będziemy w stanie się rozproszyć odpowiednio i taka wycieczka narobiła by więcej szkód i problemów niż pożytku. Pomyślcie zanim coś napiszecie.
Do wyjazdu dobrze ponad 3 miesiące. Do tego czasu wirus przeminie, albo wszyscy będą w strefach jego zasięgu i nie będzie nas to już w żaden większy sposób ekscytować. Faktycznie, poważnym problemem może być polityka. O ile podejrzewam, że przekroczenie granicy będzie w miarę bezproblemowe (służby, w tym być może wojsko), to już poruszanie się po strefie nadgranicznej (szczególnie na powrocie) w swego rodzaju konwojach złombolowych nie będzie aż takie niedorzeczne. Może się okazać że wielu gapowiczów będzie chciało próbować się z nami zabrać ;) Oprócz imigrantów, p. Erdogan dość mocno testuje cierpliwość Rosjan w tamtym rejonie. Najbliższe dwa, trzy tygodnie prawdopodobnie będą kluczowe w tym temacie.
W mojej opinii, jeśli sytuacja będzie zbyt niepewna, rajd może zostanie skrócony, i meta odbędzie się w Bułgarii/Grecji. Czego ani sobie, ani wam nie życzę :silly:
Pomyślcie zanim coś napiszecie.
Tak, zdaję sobie sprawę, że logistycznie ten pomysł mógłby napotkać na wiele trudności. Chciałem wyrazić tylko swoją opinię, podzielić się pomysłem.
Bardzo Pana przepraszam, że ośmieliłem się coś takiego napisać, następnym razem zwrócę się w wiadomości prywatnej z uniżoną prośbą o pozwolenie na zabranie głosu.
Pomyślcie zanim coś napiszecie.
Bardzo Pana przepraszam, że ośmieliłem się coś takiego napisać, następnym razem zwrócę się w wiadomości prywatnej z uniżoną prośbą o pozwolenie na zabranie głosu.
Dajcie spokój z tym ministrem - stare dzieje!
Bez spiny. Po prostu powszechnie wiadomym jest że rajd nie jest imprezą "zorganizowaną" w rozumieniu kodeksu drogowego w szczególności. Dlatego tez od kilku edycji mamy dwie trasy - żeby trochę "rozładować" ruch i nie skupiać na sobie aż tak wielkiej uwagi lokalnych władz - a mówimy tu o trasie wiodącej przez kilka krajów. Za taką pojeżdżawkę w 3000 osób po Polsce po dupie dostali by organizatorzy jak nic. No i gdzie przenocować taką masę ludzi na raz, codziennie w innym miejscu. To po prostu nie ta skala.
Jasne - fajnie się umówić w kilka ekip - niech i będzie kilkanaście-dziesiąt - to można zrobić (na granicy prawa) ale 800+?