Żółte tablice

Więcej
2013/02/20 14:16 #11596 przez eXterminator

eXterminator stworzył temat: Żółte tablice

Ma ktoś z was żółte tablice na autku ? W najbliższym miesiącu planuje zakup i myślę o fiaciku >25lat. Jakie są procedury złomowania takiego cuda za granicą? Trzeba mieć jakieś zgody na wyjazd z kraju itp ? macie jakieś doświadczenia z tym związane ?

Pozdrawiam,
Marek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2013/02/20 14:39 #11597 przez Marian Koniuszko

Marian Koniuszko odpowiedział w temacie: Odp: Żółte tablice

Marku, nie każde auto starsze niż 25 lat musi mieć żółte tablice - większość ich nie ma. Możesz kupić Fiata na zwykłych (czarnych lub białych).

Pozdr.
Wojtek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2013/02/20 14:51 #11599 przez Bracia B

Bracia B odpowiedział w temacie: Odp: Żółte tablice

o tablicach nie wiem ale kolega miał zielone papiery i go puszczali na granicy :woohoo:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2013/02/20 14:58 #11600 przez eXterminator

eXterminator odpowiedział w temacie: Odp: Żółte tablice

@Marian Koniuszko - Marku, nie każde auto starsze niż 25 lat musi mieć żółte tablice - większość ich nie ma. Możesz kupić Fiata na zwykłych (czarnych lub białych).

Ale ja właśnie chcę na żółtych :) Pytam więc o plusy i minusy w kontekście Złombola :) Głownie interesuje mnie: wyjazd za granicę / wypadek / złomowanie

Pozdrawiam,
Marek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2013/02/20 15:16 #11601 przez Załoga Tarpaniątka

Załoga Tarpaniątka odpowiedział w temacie: Odp: Żółte tablice

Plus jest taki, że nie robisz przeglądów oraz nie musisz płacić OC chyba że chcesz wyjechać na drogę to kupujesz sobie OC np. na jeden miesiąc.

Minusy... i tego jest cała masa. Każda naprawa powinna być konsultowana z konserwatorem zabytków, wyjazd za granicę wiąże się z ubieganiem się o specjalne papiery. O złomowaniu zapomnij, będziesz musiał to targać na powrót do kraju choćbyś to musiał na plecach przytargać. Wg mnie jak chcesz jechać w Złombolu to sobie żółte blaty odpuść bo mogą być tylko większe kłopoty w razie rozkraczenia się samochodu. Minusów jest jeszcze trochę więcej ale nie wszystko pamiętam ( dwa lata minęły od czasu kiedy się tym interesowałem). Może coś się na chwilę obecną trochę zmieniło. Najprościej poszperaj po necie na temat rejestracji na żółte tablice ( jest kilka kategorii w jakich możesz je otrzymać). A potem każda z kategorii ma jakieś obwarowania. To co napisałem tyczy/tyczyło się ( jak mówię info 2 lata do tyłu) auta rejestrowanego jako ZABYTEK

"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2013/02/20 18:57 #11604 przez BLmotors

BLmotors odpowiedział w temacie: Odp: Żółte tablice

Samochód na żółtych blachach jest dobrem narodowym. Czyli trzeba (tak, TRZEBA) o nie dbać, więc bezterminowy przegląd to żadne ułatwienie, skoro auto musi być cały czas w stanie "mucha nie siada", w odróżnieniu "dobra, puszczę pana". Z tym OC to też nie jest prawda, bo wykupienie takiej miesięcznej polisy to koszt rzędu 70% rocznej. Naprawy konsultowane z konserwatorem - prawda, pozwolenie na wyjazd za granicę też, przy czym nie jest to tylko formalność, tylko kupa użerania się z urzędasami. Zawsze będą podejrzewać, że zamiast sławić dobre imię Polski na europejskich zlotach chcesz sprzedać auto pierwszemu Turkowi za Odrą. No i złomowanie - zapomnij. To tak jakbyś zezłomował Wawel.
Co prawda, nie każdy samochód na żółtych blachach jest automatycznie wpisywany na listę zabytków państwowych, ale z grubsza tak to wygląda. Więc to jest decyzja dla świadomego i odpowiedzialnego kolekcjonera, a nie dla "oszczędnego" "spryciarza".
Pozdrawiam
Timon

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2013/02/20 19:52 #11605 przez NysaGang

NysaGang odpowiedział w temacie: Odp: Żółte tablice

Trzeba jeszcze skonsultować z konserwatorem planowaną trasę - nie będziesz mógł jechać według własnego widzi mi się. Z grubsza chodzi o to, żeby nie katować sprzętu, więc np. Droga Trolli z całą pewnością nie wchodzi w grę. I wiele innych atrakcji tego typu również.
Generalnie, dopóki nie zmieni się prawo o pojazdach zabytkowych, sprowadzaniu, posiadaniu, ubezpieczaniu i jeszcze kilku innych kwestiach, żółte blachy są raczej nieatrakcyjne. Mnóstwo zachodu, czasu, kasy i nerw, a korzyści znikome, żeby nie powiedzieć żadne.

A do tego dochodzi jeszcze jeden aspekt. Żółtych wciąż przybywa, a czarnych wręcz odwrotnie...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2013/02/20 20:11 #11610 przez Załoga Tarpaniątka

Załoga Tarpaniątka odpowiedział w temacie: Odp: Żółte tablice

Z czarnymi problem jest taki, że w momencie przerejestrowania dostajesz już białe. A kupując samochód masz 30 dni na załatwienie formalności jeśli się nie mylę. Jak tego nie zrobisz ( jeździsz na umowie K-S) to mandat zależy już tylko i wyłącznie od "widzi mi się" pana mundurowego.

"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2013/02/20 20:18 #11612 przez NysaGang

NysaGang odpowiedział w temacie: Odp: Żółte tablice

Znam takich, co kilka lat jeżdżą nie przerejestrowawszy i gitarka. Żadnych pytań na ten temat. Czekają, aż się przepisy w końcu zmienią i można będzie te blachy zachować. A kiedyś się w końcu zmienią, bo w końcu trzeba będzie je dostosować jak wszystkie inne do unijnych.

I nie tylko ja czekam tego z utęsknieniem...:evil:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2013/02/21 00:49 - 2013/02/21 00:57 #11619 przez Chłopcy z PRL

Chłopcy z PRL odpowiedział w temacie: Odp: Żółte tablice

Ale Cię tu postraszyli. Normalnie strach śrubkę w aucie wymienić.
Od 8 lat mam auto na żółtych blachach. Naprawiam je sobie i z nikim się nie konsultuję.Oczywiście zakładam części do tego auta a nie do Ursusa C-330. Co do napraw, teoretycznie jest nadzór konserwatora - w praktyce go nie ma. Możesz naprawiać, nikt nie będzie niczego
sprawdzał.Zresztą co sprawdzi? Czy wymieniłeś klocki hamulcowe, gaźnik lub koncówkę drązka? Mam wielu znajomych z takimi autami, często po blacharkach i pomalowane w kolorze innym niż fabryczny. No problem, nikt się nie burzy, nikt nie kontroluje.Wyjazdu za granicę nigdzie nie zgłaszasz. Nie ma już tego obowiązku. Pozostał dla pojazdów starszych niż 50 lat i droższych niż 30 tys. złotych - taka wartość ci nie grozi. Swego czasu miałem pozwolenie na czasowy wywóz wielokrotny - ważne było 2 lata, kosztowałomnie to 2 zdjęcia, arkusz papieru, uścisk dłoni konserwatora i bodajże 50 zł. Czyli zero problemów, ale wiem, że nie wszędzie tak było.
A teraz minusy:
- musisz podać miejsce garażowania (nie parkowania)
- musisz dbać o auto (czy to jest wada?)
- jak pisał Załoga Tarpaniątka - nie możesz go wyzłomować a jak nawali za granicą targasz do kraju bez względu na koszty choćby na plecach
- jak rozwalisz auto z własnej winy lub przez twoje zaniedbanie szlag je trafi mozesz dostać karę (nie wiem jak teraz, ale ja dostałem pismo, że do 20 średnich krajowych)
- masz zgłosić każde uszkodzenie pojazdu - tego nikt nie robi, a zapewniam, że na niektórych zlotach na których byłem na placu pozostawały kawałki lamp tylnych i odpryski lakieru
(takie imprezy były :evil: )
- sprzedaż pojazdu za granicę tylko za zgodą konserwatora, nawet jak się zgodzi dostaniesz w nagrodę horrendalny podatek od wartości transakcji

Moja opinia:
Nie pchaj się w żółte. Opłaca się to aby uniknąć cła lub jeśli pojazd niespełnia pewnych wymogów technicznych obowiązujących w kraju (np oświetlenie aut z USA).
Auta rodem z PRL w życiu nie dałbym na żółte. Przegląd raz w roku przeżyjesz a patent na tanie OC jest. Jeśli auto ma więcej niż 25 lat zapisujesz się do jakiegokolwiek klubu samochodowego np Automobilklubu (60 zeta rocznie) i masz w PZU znizke na auto na białych blachach jak na zabytek (duży fiat coś 120-130 zł na rok)- to nowość od tego roku, przedtem tylko CAAR ijeszcze coś tam.
Poza tym, ja widzę, że ty chcesz się autem pobawić a może nawet zezłomować, więc zabytek to nie jest oferta dla ciebie. Z takim autem często żenisz się na całe życie, bo nie na każde na żółtych znajdzie się kupiec.Ja np w życiu nie kupiłbym fiata 125p na żółtych - tylko białe.
Sprawa ostatnia - auto na żółtych to teoretycznie cukierek, pojazd kolekcjonerski - ja tu widzę mega konflikt z ideą złombolu. Złom to w końcu czy dobro narodowe? Według mnie auta na żółtych powinny mieć zakaz startu w rajdzie.

Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.
Ostatnio zmieniany: 2013/02/21 00:57 przez Chłopcy z PRL.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

zlombol akcja 001
zlombol akcja 002
zlombol akcja 003
zlombol akcja 004
zlombol akcja 005
zlombol akcja 006
zlombol akcja 007
zlombol akcja 008