Góry i podjazdy - porady techniczne.

Więcej
2015/01/22 13:20 #24567 przez Kurs Kolizyjny

Kurs Kolizyjny odpowiedział w temacie: Góry i podjazdy - porady techniczne.

Wątek niby powiązany z górami.
ze względu na różne ceny ON w różnych państwach, zastanawiam się nad wymianą zbiornika paliwa na większy (w żuku jest dość miejsca), albo nawet dwa.
Frapuje mnie jednak zwiększenie masy Żuka o te 60 litrów.
Co myślicie o takim pomyśle?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/01/22 13:43 #24569 przez Grzmiący Rydwan

Grzmiący Rydwan odpowiedział w temacie: Góry i podjazdy - porady techniczne.

Yourij - oczywiście - hamowanie silnikiem to podstawa. Robiliśmy to, tym niemniej zjazd z 18% nachylenia na jedynce i tak wymagał duszenia hamulca aby utrzymać 7-9 km/h bo tak było stromo że nasze 2,5 tony parło do przodu jak wsciekłe.


Chata Wędrowca - mam taki właśnie plan. Tuż przed startem 2014 ktoś wystawił na sprzedaż 120 l zbiornik z mocowaniami, ale nie miałem już kasy i czasu na zabawy. W tym roku coś ogarnę.

Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel

husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/01/22 13:52 #24571 przez RTW

RTW odpowiedział w temacie: Góry i podjazdy - porady techniczne.

@Grzmiący Rydwan - oczywiscie że przy takim nachyleniu hamowanie samym silnikiem byloby głupotą i zapewne skonczyloby sie na barierze lub na dnie przepaści :)
A o hamowaniu silnikiem napisalem bo przekonalem sie, że wiele osób które maja doswiadczenie i nawiniete ilesset tysiecy kilometrow (tyle ze niewiele w gorach) zapomina o tym czego uczono ich na kursach i w 5 minut zagotowuje hamulce bo zjezdzaja na luzie - a czym moze sie skonczyc brak hebla w górach pisałem wyzej

Serdecznie pozdrawiamy

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/01/22 14:26 #24585 przez PREVENT

PREVENT odpowiedział w temacie: Góry i podjazdy - porady techniczne.

Grecję przez Albańskie góry, wjazd i zjazd z Olimpu oraz Nordkapp powrotem przez Drogę Troli objechałem na standardowym układzie hamulcowym poloneza starego typu. Myślałem o zmianie na Lucasa ale przy odpowiedniej technice zjazdu, hamulce odgrywają drugorzędną rolę. Tak jak wspominali przedmówcy, hamowanie silnikiem to podstawa.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/01/22 15:56 #24626 przez yourij

yourij odpowiedział w temacie: Góry i podjazdy - porady techniczne.

Grzmiący Rydwan napisał: Yourij - oczywiście - hamowanie silnikiem to podstawa. Robiliśmy to, tym niemniej zjazd z 18% nachylenia na jedynce i tak wymagał duszenia hamulca aby utrzymać 7-9 km/h bo tak było stromo że nasze 2,5 tony parło do przodu jak wsciekłe.

ja się przez te górskie odcinki zdecydowałem na niewiadówkę jako domek, mam wersję niby najlżejszą (niecałe 400kg po zważeniu) ale seryjnie brak hamulca najazdowego i niestety rapidka ledwo to ciągnie na trasach (sprzęgło raz już spaliłem).
ale jakoś nie chciałem mieć zbyt łatwo

+48 505 230 876
dEfekt Motyla

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/01/22 18:31 #24656 przez Greypol

Greypol odpowiedział w temacie: Góry i podjazdy - porady techniczne.

PREVENT napisał: Grecję przez Albańskie góry, wjazd i zjazd z Olimpu oraz Nordkapp powrotem przez Drogę Troli objechałem na standardowym układzie hamulcowym poloneza starego typu. Myślałem o zmianie na Lucasa ale przy odpowiedniej technice zjazdu, hamulce odgrywają drugorzędną rolę. Tak jak wspominali przedmówcy, hamowanie silnikiem to podstawa.

Podobnie jak Andrzej, w swoim poldonie mam standardowy układ hamlcowy starego typu. Objechałem na nim szczęśliwie i bezproblemowo 4 edycje Złombola. Wiadomo efektywność takich hamulcy pozostawia wiele do życzenia ;) ale przy swojej masie i technice jazdy poldon daje jakoś radę.
A teraz pytanie do Kolegów posiadających większy zasób fachowej wiedzy: prywatnie brykam dużym 7-mio miejscowym vanem z rodowodem amerykańskim, więc z automatyczną skrzynią biegów. Zreztą to już 4 van którym jeżdżę. Żelastwo trochę waży bo ponad 2 tony + pasażerowie i bagaż, czyli razem dochodzi do 2,5 tony. Włócząc się urlopowo nie unikam także gór, gdzie zarówno strome podjazdy jak i długie zjazdy, zakręty są normą. Automat więc hamowanie silniekiem odpada. I pomimo ciężaru i używania tylko hamulcy do panowania nad autem, nigdy nie miałem problemu z hamulcem, gotowaniem płynu, brakiem skuteczności itp. Zastanawiam się czemu tak jest vide nasze stare żuki/nysy, które ważąc z pasażerami/ładunkiem podobnie, mają takie problemy w warunkach górskich z hamulcami? Oczywiście stara, archaiczna konstrukcja + kiepskie materiały swoje robią, ale mimo wszystko, są w lepszej sytuacji bo mają możliwość hamowania silnikiem. Chętnie posłucham mądrych ludzi :)

cwikas

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/01/22 19:42 - 2015/01/22 19:43 #24666 przez Grzmiący Rydwan

Grzmiący Rydwan odpowiedział w temacie: Góry i podjazdy - porady techniczne.

Greypol - prywatnie jeżdżę wyłącznie automatami i można nimi hamowac silnikiem o ile mają sprzęgło jednokierunkowe, a zazwyczaj mają. Oraz można ręcznie redukować na blokady - po to są.

Co do problemów Żuków i Nys z hamulcami - mają bębnowe w nie tarczowe. Dużo większa masa, a co za tym idzie pojemność cieplna, mniejsza skuteczność, trudność chłodzenia. Bez postojów w górach łatwo można zagotować płyn hamulcowy (często archaiczny R3, wymieniany diabli wiedzą kiedy) i zamordować łożyska w kołach.

A na koniec - wszystkie wypowiedzi typu "przecież kiedyś jeździły tu i tam" odpowiedź jest jedna - nie było nic innego. Kierowca rzucał chujami i kurwami i jechał bo nie miał wyjścia - czy deszcz, czy góry, czy gdzie indziej. Kto nie jeździł z kierowcami z PTHW albo Społem - tego nie pojmie. Dlaczego tak szybko zniknęły z naszych dróg po 1989 roku? Własnie dlatego że były totalnym przeżytkiem...

Grzmiący Rydwan, dowódca - Diesel

husariarally.eu/ - rajd do Gruzji - jeśli komuś mało wrażeń;-)
Ostatnio zmieniany: 2015/01/22 19:43 przez Grzmiący Rydwan.
Podziękowali: Greypol

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/01/22 20:37 #24672 przez Greypol

Greypol odpowiedział w temacie: Góry i podjazdy - porady techniczne.

Dzięki Grzmiący, wysłałem PW

cwikas

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/01/22 22:05 - 2015/01/22 22:06 #24705 przez LumpeksSquad - Pieszczochy

LumpeksSquad - Pieszczochy odpowiedział w temacie: Góry i podjazdy - porady techniczne.

yourij napisał:

RTW napisał: 2. Hamowanie silnikiem a nie hamulcem gdzie sie tylko da


i chyba tylko RTW o tym wspomniał przy okazji tej górskiej wyprawy... kojarzycie zasadę, zjedź z wniesienia na tym samym biegu, na którym wjechałeś ?
Przecież jadąc w dół na odpowiednim biegu wystarczy tylko raz na jakiś czas nacisnąć mocno hamulec ściągając prędkość w dół o jakieś 10-20km/h (dwie sekundy?) i tyle. Pewnie, jeśli ktoś zjeżdza hamując niemal cały czas, ot tak lekko tylko, to na bank sobie zagrzeje hamulce.

Przecież nie będziemy jechali ciężarówkami po kilka ton każda, panowie...


Na Złombolu w 2013 roku wracając z Nordkapp prowadząc żuka, który był nieźle zapakowany hamowałem w 99% silnikiem. Reszta to jak wspomniałeś pulsacyjne naciskanie hamulca aby go zwolnić.

Po kilkuset metrach (w dół) śmierdziały hamulce (bębny przód/tył) a chwilę później i sprzęgło. Mechanik który mi pomagał przy przygotowaniu Żuka 4 lata temu powiedział jedną rzecz - przegrzane sprzęgło zachowuje się jak przegrzane hamulce, przestaje działać...

Dlatego robiliśmy przystanki.

Grzmiący Rydwan ma rację - hamulców bębnowych nie da się schłodzić w 5 minut...

Uważam również jak kilka osób w tym wątku - że nie ma problemu z hamulcami w oryginale, zasada prosta: sprawne + wyobraźnia kierowcy!
Ostatnio zmieniany: 2015/01/22 22:06 przez LumpeksSquad - Pieszczochy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/01/22 22:21 #24710 przez POGANIACZE BYDŁA

POGANIACZE BYDŁA odpowiedział w temacie: Góry i podjazdy - porady techniczne.

Grzmiący Rydwan napisał:
A na koniec - wszystkie wypowiedzi typu "przecież kiedyś jeździły tu i tam" odpowiedź jest jedna - nie było nic innego. Kierowca rzucał chujami i kurwami i jechał bo nie miał wyjścia



Nie odpowiada mi sposób w jaki się wypowiadasz na forum ogólnym...

Sikor
NIE JESTEM PREZESEM NICZEGO

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

zlombol akcja 001
zlombol akcja 002
zlombol akcja 003
zlombol akcja 004
zlombol akcja 005
zlombol akcja 006
zlombol akcja 007
zlombol akcja 008