× Złombol 2014

Salut dla poległych

Więcej
2014/09/24 12:42 - 2014/09/24 12:43 #21867 przez maupole

maupole odpowiedział w temacie: Salut dla poległych

Nasz Borewicz już na Słowacji zaczął pracować na trzech garach. Po zdjęciu pokrywy zaworów konsylium orzekło, że coś nie tak z zaworami i zaleciło powrót do Polski celem naprawy (nie pamiętamy kto to był ale dzięki). Powrót około 150km do Cieszyna na trzech garach, poszukiwanie mechanika, niedzielne zdejmowanie głowicy, wszystko jak krew w piach, nie znaleźliśmy zaworu w niedzielę. Żeby nie tracić całego wyjazdu szybka decyzja: poniedziałek-> pociągiem do Pragi-> Wizzair do Mediolanu-> wypożyczenie auta i już od poniedziałku ze Złombolem, wprawdzie Pandą ale i tak było zajebiaszczo :P.
Ostatnio zmieniany: 2014/09/24 12:43 przez maupole.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2014/09/24 12:46 #21868 przez 4manSQUAD

4manSQUAD odpowiedział w temacie: Salut dla poległych

szukam kontaktu do załogi czerwonego poloneza kombi z rejestracją PMI o numerze startowym 158 z klubu cytrynki, z góry dziękuję za pomoc

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2014/09/24 13:05 #21869 przez Pegazy

Pegazy odpowiedział w temacie: Salut dla poległych

Pewnie Ci chodzi o Don Poldona któremu pod Marsylią padł alternator. Ich ikonka figuruje w okolicy Marsylii na gdzeonikurdesa.pl, tam jest też nr. telefonu

`14 LLoret + (nr. boczny 399)
`15 Passo del Stelvio + (nr. boczny 16)
`16 Palermo + (nr. boczny 5)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2014/09/25 00:20 #21875 przez 4manSQUAD

4manSQUAD odpowiedział w temacie: Salut dla poległych

jeżeli widzisz na "gdzieonikurdesa.pl" nr tel to proszę podaj mi go. nie mam możliwości zobaczenia "gdzieonikurdesa.pl"
dzięki

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2014/09/25 09:21 #21878 przez Pegazy

Pegazy odpowiedział w temacie: Salut dla poległych

Masz na priv

`14 LLoret + (nr. boczny 399)
`15 Passo del Stelvio + (nr. boczny 16)
`16 Palermo + (nr. boczny 5)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2014/09/25 23:01 #21882 przez SlunskieHahary

SlunskieHahary odpowiedział w temacie: Salut dla poległych

Ślunskie Hahary poległy na trasie 200km od granicy z Rzeszą.
Zbiorniczek wyrównawczy, poduszka po silnikiem, termostat i uszczelka pod głowicą :(

Dzięki za pomoc Limbowej którzy pomogli zdiagnozować i rozszabrować to co zostało.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2014/09/26 11:59 - 2014/09/26 12:00 #21886 przez Chłopcy z PRL

Chłopcy z PRL odpowiedział w temacie: Salut dla poległych

maupole napisał: Nasz Borewicz już na Słowacji zaczął pracować na trzech garach. Po zdjęciu pokrywy zaworów konsylium orzekło, że coś nie tak z zaworami i zaleciło powrót do Polski celem naprawy (nie pamiętamy kto to był ale dzięki).


To my. Szkoda, że nie udało Wam się naprawić poldka na czas i wrócić nim na trasę.

Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.
Ostatnio zmieniany: 2014/09/26 12:00 przez Chłopcy z PRL.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2014/09/26 13:35 #21888 przez Los Iwiczna Locos

Los Iwiczna Locos odpowiedział w temacie: Salut dla poległych

Ważne, że podali pomocną dłoń i dotarli na końcową imprezę, co prawda bryką na sterydach, ale dzieki temu, my też mimo awarii mieliśmy możliwość pozwiedzania świata w czasie oczekiwania na części zamienne, a nie siedzieliśmy na dupach i zalewali się łzami co zapewne by nastąpiło, gdyby nie wsparcie mentalne i pomysły racjonalizatorskie (zahaczające o lekkie nagięcie reguł :) ). Za co jeszcze raz dziękuję.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2014/09/27 11:16 - 2014/09/28 20:50 #21908 przez Załoga Tarpaniątka

Załoga Tarpaniątka odpowiedział w temacie: Salut dla poległych

stasiu napisał:

Załoga Tarpaniątka napisał: musimy dolewać płynu, który kosztuje tutaj jedyne 14 ojro za 4 litry :lol: )



a nie prościej i taniej dolewać wodę , przez te parę dni kamień się nie zrobi


Odpowiadając na ten post.

Dziś około godziny 6,45 dowlokłem lawetą Tarpana do domu.Laweta też się zepsuła i jechaliśmy niedoładowanym turbodizlem. Efekt taki, że w górach cisnęliśmy miejscami na 1 biegu. Po prostu masakra. Ja już ponad dobę na nogach i paręnaście godzin za kółkiem. Do tego nocleg w górach w letnich ubraniach przy temperaturze delikatnie mówiąc niskiej... Jeszcze mnie ciarki przechodzą.

A co do dolewania płynu. Dolewaliśmy. Nawet obieg chłodzenia był otwarty by mogło uchodzić ciśnienie kompresji wdmuchiwanej do obiegu wodnego. Niestety w Niemczech polegliśmy. Auto przestało pracować na dwa gary, rurki przelewowe głowicy nie nadążały odprowadzać powietrza dostającego się z cylindrów, w wyniku czego po przejechaniu 100 metrów traciliśmy około 1 litr płynu chłodzącego a cała chłodnica była już napełniona powietrzem. Niestety obawiam się, że głowica nadaje się już tylko na przetop. Nie mniej jednak jestem szczęśliwy, że udało nam się przebić w środku nocy przez Alpy w Szwajcarii, robiąc odcinek 100km przez nieco ponad 4 godziny, zatrzymując się w tym czasie kilkukrotnie na autostradzie i odpowietrzając układ chłodzenia ( kulminacja była w tunelu, gdzie odpowietrzaliśmy układ co około 200 metrów, i nie byliśmy w stanie dojechać od jednej zatoki serwisowej do drugiej). Na szczęście była 3,30 w nocy i w zasadzie nie było żadnych aut. Do tego poszła chłodnica i nawet 2 wentylatory gnające non stop przy temperaturze powietrza około 4-6 stopni nie były w stanie wychładzać silnika.

A zaczęło się od drobnej awarii czujnika temperatury w chłodnicy, który w Austrii ( w drodze DO Lloret) nie załączył w odpowiednim momencie wentylatorów.

I najprawdopodobniej tak zamknie się pewien rozdział w moim życiu, pod tytułem "Tarpan". Decyzję podejmę w przeciągu najbliższego miesiąca.

Nie mniej jednak należą się tutaj OGROMNE ( choć to za małe słowo) podziękowania dla pewnych znajomych, którzy bez zastanowienia, po kilku minutach rozmowy przez telefon, wynajęli lawetę, wsiedli do niej i przyjechali po mojego złoma i całą ekipę.

Foto z wczoraj wieczora jeszcze w DE :


Foto z dzisiaj rana już w domu:

"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Ostatnio zmieniany: 2014/09/28 20:50 przez Załoga Tarpaniątka.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2014/09/27 15:39 - 2014/09/27 15:41 #21912 przez Chłopcy z PRL

Chłopcy z PRL odpowiedział w temacie: Salut dla poległych

Wsadź tam jakiś normalny silnik a nie tą wydumkę roverowską i tarpanik pomknie na niejeden Złombol. Polecam dohc fiatowskie choć ceny części do nich też już zwyżkują, ale nasze spisało się na medal i wreszcie człowiek normalnie po górach jeździł. Zdechły nam oba wentylatory ale pomimo że się grzał w korkach docisnął bez zająknięcia do Polski.

Polonez nie gubi oleju. On znaczy swoje terytorium.
Ostatnio zmieniany: 2014/09/27 15:41 przez Chłopcy z PRL.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

zlombol akcja 001
zlombol akcja 002
zlombol akcja 003
zlombol akcja 004
zlombol akcja 005
zlombol akcja 006
zlombol akcja 007
zlombol akcja 008