wczoraj pierwsza trasa zukiem i pierwsze problemy,skrzynia jest do naprawy,prawie na wszystkich biega słychać zgrzyt przy wrzucaniu ,do tego dwójkę wyrzuca ,na liczniku 43 tyś niby ,możliwe ze skrzynia na wykończeniu?,jeszcze wpadł pomysł zmiany na 5 biegów z lublina ,jest to możliwe? ,dodam ze mamy andorie
Mój kolega jest specem od andorii, pakował to do gaza 69, wydaje mi się, że skrzynia z lublina powinna podejść, bo przecież andoria też w lublinach lata.
Potwierdzę Ci jak pogadam z kolegą.
teraz trochę po alledrogo pobuszowałem,i po wstępnych analizach bedzie lipa z 5-ki,widać ze skrzynia dłuższa w lublinie, diesel był bardziej do przodu przesunięty,wszystko to przypuszczenia bo analiza z obrazków
Zawsze możecie skrócić wał. Zwróćcie też uwagę bo były montowane skrzynie Kia oraz Tczew. Może jedna podejdzie lepiej niż druga. Tylko nie pamiętam ile biegów miał Tczew, Kia na pewno występowała z 5 biegami.
Edit, dobra Tczew też występował w 5 biegach ;)
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Witam, dawno mnie tu nie było;) mamy pomysł wprowadzić parę nowych innowacji, po pierwsze swap, nasz żuk zajechał na ostatnim złombolu polonezowe 1,9;d . Tylni most będzie chyba z transita, ma ktoś jakieś ciekawe rozwiązanie co do przodu? No i koniecznie jakieś wspomaganie? , co do hamulców tarczowych z lublinka- POLECAMY! PS. Będziemy mieli do sprzedania trochę, mało używanych cylinderków starego typu, przód ,tył
Witam
My naszym żuczkiem zeszłoroczna trasę złombolu przejechaliśmy prawie bez problemów ,ale za to bardzo wolno. Chciałbym w tym roku wymienić skrzynię na czterobiegową bo mamy trzybiegową . Przyspieszymy troszkę ? Czy może jeszcze cos z dyfrem zrobić ?
Pozdrawiam
Nie pamiętam dokładnie, ale 4 miała chyba zaniżoną 1 a resztę lekko przesuniętą w górę jak mnie pamięć nie myli. Jaki macie silnik bo nie pamiętam ?
Najprawdopodobniej obecnie macie most o przełożeniu 5,125 ( najczęściej spotykany). Możecie wrzucić 4,8 z Żuka z silnikiem Andorii ewentualnie z Lublina I bo ma takie samo mocowanie wału. Jeśli potrzebujecie sprawdzić przełożenie mostu to :
-lewarujesz jedno koło do góry ( drugie musi być zablokowane na ziemi)
-kręcisz wałem (licząc obroty) dla dwóch pełnych obrotów koła będącego w powietrzu (dlaczego dwa obroty a nie jeden ? właśnie z powodu tego że jedno koło stoi na ziemi przez co satelity w dyfrze nadganiają razy 2 -> jeden pełny obrót całej osi = dwóm obrotom jednego koła, gdy drugie jest zablokowane)
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Silnik oryginał s-21 ,most 5,125 ,wyczytałem przełożenia na odpowiednich biegach i szczerze mówiąc szału nie ma, jedynie synchronizacja i łatwiejsze poruszanie sie na podjazdach.
przełożenia skrzyni 3 biegowej:
1 - 3,11
2 - 1,77
3 - 1,00
R - 3,74
skrzynia 4 biegowa:
1 - 3,75
2 - 3,37
3 - 1,48
4 - 1,00
R - 3,75
most: 5,125
więc jaki most proponujesz przy skrzyni trzybiegowej? a jakie przy czterobiegowej? Miałem uaza ale nie pamiętam jakie tam było przełożenie.
Skoro jedziemy w kierunku Grecji, masz S-kę pod maską to odpuść sobie zmianę skrzyni ( wg tego co zamieściłeś ostatnie biegi są takie same). Most też bym zostawił bo na podjazdach dostaniesz w dupę a auto będziesz miał załadowane.
Ja szczerze powiedziawszy mam 112KM i jakieś 139Nm, most 4,8. Przed podjazdami kręciłem silnik na obroty coby na wyższym momencie leciał i niestety ale też trzeba było czasem redukować. Obawiam się że przy moście 4,8 na seryjnym silniku za wiele nie zwojujecie na ostatnim biegu ( teren górzysty).
Przypomnij sobie jak się Wam jechało na podjazdach w Szkocji i weź poprawkę na to że w stronę Grecji będzie podobnie albo i momentami gorzej bo podjazdy będą krótsze a wyżej będą się wznosiły ( w Szkocji większość podjazdów się przez dość długi czas wznosiła pod w miarę małym kątem)
Jeśli koniecznie chcesz coś zmienić/poprawić to ja bym zrobił taki układ :
Most 4,8 ( co by na prostym trochę podgonić)
Skrzynia czterobiegowa bo o ile 4 bieg jest taki sam jak 3 w trzybiegowej, o tyle 3 bieg jest dłuższy w porównaniu do 2 biegu w skrzyni trzybiegowej, w najgorszym razie pozostaje redukcja do 2 biegu i piłowanie pod górę. Wtedy też warto pomyśleć o dodatkowym wentylatorze najlepiej załączanym z kabiny.
Za wielkiego pola manewru przy tym silniku nie ma niestety. Chyba że chcesz iść w większą rzeźbę, to można próbować spiąć to ze skrzynią 5-biegową Fiata ewentualnie Forda. Tu trzeba by się już zainteresować długością wałka sprzęgłowego bo musi być odpowiednio długi by móc wrzucić płytę pomiędzy silnik a skrzynię, którą to w całość zepniesz.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
Mam pytanko, ile osób może w miarę wygodnie spać w żuku??
zależy jak go przygotujesz ( fotele, odstępy między nimi i inne "zmienne"). Jak założysz fotele umożliwiające odchylenie prawie że do poziomu to tyle ile siedzeń tyle ludzi może spokojnie spać. Myśmy to w zeszłym roku przetrenowali.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."
przy 7 miejscach (mówię tu o pełnowymiarowych fotelach, bez żadnych przeróbek to 3-4 osoby na luzie się wysypiają. Jeżeli by nie bło siedzeń, albo rozkładana kanapa to podejrzewam że spokojnie nawet 6 by dało radę:)
www.facebook.com/BlacharzeZlombol
Cześć,my w fazie intensywnych poszukiwań. Widzę,że sporo osób jechało Żukiem z Andorią i dojechało. Słyszałem ostatnio,że dużo mniejsze jest prawdopodobieństwo dojechania Żukiem z andrychowskim silnikiem niż benzynowym ze względu na rozwalające się głowice,przegrzania etc. Dementujecie czy potwierdzacie?
Włóż to między bajki. Żuk to solidna maszyna i jeżeli w przygotowanie włożysz trochę kasy i serca, to na pewno wrócicie razem. Andoria to motor, któremu do szczęścia potrzeba paliwa, dobrego oleju i żeby filtr oleju wystawał w wody;) To kochana i czysta mechanika, która działa bez prądu. S21 jeżeli ma sprawny układ zapłonowy też wróci z końca świata. Śledzę losy ekip (sam jechałem w 2010) i wniosek jest taki (chyba, że o czymś nie wiem) - do tej pory nie wrócił o własnych siłach tylko jeden Żuk - Ekipie (Pozdrawiam) z Bartoszyc postanowił z bliska przyjrzeć się motocyklista. Reszta z mniejszymi lub większymi problemami (uwaga na skrzynię biegów, wał, tylny most, itp.) zawsze wraca . Największy problem z głowicą mieli Chłopacy z Ojtam Ojtam, ale jak widzę mieli silnik chyba od Lublina (oczywiście to też Andoria) ale już trochę zmutowany. No cóż, Mercedesy też się psują... Żuka można gorąco polecić, tym bardziej, że Żuczki na Złombolu przeważnie zbijają się w stada, a podróż w takim towarzystwie to coś co wspomina się latami. Mam nadzieję, że spotkamy się na trasie. Pozdrawiam
Ojtam Ojtam o ile mnie pamięć nie myli mieli 1,9D Citroena pod maską i to właśnie ta głowica im padła a nie z Andorii.
Co do Andorii, jak trafisz nie zakatowany silnik to to jest tak idotoodporna konstrukcja, że musi dojechać, chyba że będziesz sypał piasek w paliwo, pojedziesz bez filtra albo będziesz pałował go po kres możliwości obrotowych. W Lublinach to jeździ, w Żukach, Honkerach, Gazelach i innych takich. Silnik na prawdę jest dobry, tylko trzeba kupić dobrą sztukę o którą ktoś dbał a nie jeździł cały czas na jednym oleju.
Ludzie nawet przeszczepiają te silniki do Gazów/Uazów i jeżdżą w teren, choć tam prym wiedzie głównie rzędowa piątka spod znaku gwiazdy, jeden gar więcej to i moment większy.
"Nie bój się, że twoje życie się skończy - bój się, że nigdy się nie zacznie..."